Troszkę nowości, bo się nazbierało. :D
Po pierwsze zaczęłam szyć dwie przytulanki, tym razem dla Oliwki. Będzie z tego misiu i zajączek. Tak wyglądają na wstępie. Brakuje im jeszcze wypełniacza, ale po niego muszę się wybrać do sklepu (a nie bardzo mam kiedy:/)
Po drugie nabyłam w drodze kupna lawendową skrzyneczkę na "przydasie" do szycia. Na razie mam ich bardzo niewiele, ale skrzyneczka świetnie się spisuje. Może kiedyś sama będę potrafiła tak działać decoupagowo.
Po trzecie dotarła do mnie przesyłka włóczkowa. Śliczne wełny Himalaya Mercan Batik oraz Yarn Art Angora Batik. Będą z nich poncha lub narzutki. Jedno poncho już zaczęłam, bo niecierpliwy ze mnie człek.
Po czwarte znów trochę techniki. Skończyła mi się umowa na telefon i przyszedł czas na wymianę aparatu. Zawsze gustowałam w Nokiach. Zazwyczaj byłam z nich bardzo zadowolona, jedynie ostatnia nie do końca spełniła me oczekiwania. Telefon dotykowy, który często się zawieszał, nie można było go używac podczas deszczu i w ogóle... Nowy musiał mieć oprócz panelu dotykowego, także zwykłą klawiaturę. Wybór padł na Samsunga Galaxy Pro - Smartfona w kolorze Platinum Silver, o dość nietypowym rozmiarze. Czy się sprawdzi okaże się, gdy w końcu wpadnę na to, jak do niego przerzucić wszystkie potrzebne dane ;D



I końcówka mało optymistyczna :( Ostatnio popsuty telewizor. Udało się i kupiłam nowy. Nic nadzwyczajnego, zwykły mały 22 calowy telewizorek firmy Philips. Zadowolenie nie trwało jednak długo. Od wczoraj zaczyna się z nim dziać coś dziwnego i wielce podobnego, do tego co z poprzednim. Gra sobie, gra .... i nagle gaśnie. Ten po chwili znów się włącza, ale poprzedni, już się nie włączył. I co to oznacza??? Wiem, że muszę się czym prędzej udać do sklepu, ale..... zastanawia mnie fakt, że oba telewizory mają podobne objawy. W czym tkwi szkopuł????